W branży spożywczej wszystko, co styka się z produktem – od ogromnej kadzi, przez prowadnicę butelek, aż po zwykły blat, na którym kroisz mięso – musi być bezpieczne w kontakcie z żywnością.
Nie chodzi tylko o to, żeby było czyste. Konstrukcyjne tworzywa sztuczne używane w tej branży muszą posiadać twarde papiery i certyfikację potwierdzającą, że nie oddają do jedzenia żadnej chemii.
Jeśli użyjesz przypadkowego plastiku na blat roboczy, pod wpływem tłuszczu czy soków z mięsa może on zacząć wydzielać szkodliwe związki.
Dlatego wybór materiału to nie tylko kwestia wygody, ale Twojego bezpieczeństwa prawnego i zdrowia klientów.
Spis treści
Co oznacza, że konstrukcyjne tworzywo sztuczne jest dopuszczone do kontaktu z żywnością?
Materiał nie może zmieniać smaku, zapachu ani składu żywności.
W praktyce oznacza to, że konstrukcyjne tworzywa sztuczne przechodzą badania na tzw. migrację. Sprawdza się, czy pod wpływem czasu, temperatury i kontaktu z kwasami (np. z owoców) cząsteczki plastiku nie przenikają do środka produktu.
Normy, które musi spełnić tworzywo sztuczne, aby uzyskać certyfikację do kontaktu z żywnością:
- Rozporządzenie (WE) nr 1935/2004: To podstawa. Mówi o tym, że materiał nie może przekazywać do żywności substancji w ilościach zagrażających zdrowiu. Jeśli plastik „śmierdzi” lub psuje smak szynki – nie spełnia tej normy.
- Rozporządzenie (UE) nr 10/2011: Unijna „biblia” dla plastików. Określa tzw. „listę pozytywną” składników, z których wolno produkować tworzywa, oraz limity migracji. Limit migracji globalnej to zazwyczaj 10 mg/dm² – tyle maksymalnie substancji może przejść z materiału do jedzenia. Jeśli plastik „puszcza” więcej, nie dostanie certyfikatu.
- Rozporządzenie (WE) nr 2023/2006 (GMP): Dotyczy tzw. Dobrej Praktyki Produkcyjnej. Gwarantuje, że Twój blat czy prowadnica były produkowane w sterylnych warunkach, a nie na brudnej hali obok maszyn budowlanych.
- Deklaracja Zgodności (DoC) – od dostawcy tworzywa sztucznego musisz otrzymać Deklarację Zgodności. To dokument, który potwierdza, że konkretna partia towaru przeszła badania migracji i została wykonana z surowców z listy pozytywnej UE. W razie kontroli Sanepidu to właśnie ten papier ratuje Cię przed karami.
Zwróć uwagę, że w profesjonalnych zakładach wiele elementów (blatów, prowadnic, rolek) jest niebieskich.
Robi się to po to, by w razie mechanicznego uszkodzenia (np. gdy odłamie się kawałek plastiku), łatwo było go znaleźć w jedzeniu. Niebieski kolor nie występuje naturalnie w żywności, więc od razu rzuca się w oczy.
Rodzaje bezpiecznych tworzyw sztucznych – od konstrukcyjnych po opakowania
Wybór materiału zależy od obciążeń, jakie musi wytrzymać. Inne wymagania stawiamy butelce na wodę, a inne stołowi rozbiorowemu, w który codziennie uderza się tasakiem.
Konstrukcyjne tworzywa sztuczne w branży spożywczej (blaty, stoły, części maszyn)
To materiały w formie litych płyt i wałków, które obrabiamy mechanicznie pod konkretny wymiar.
- HDPE (Polietylen wysokiej gęstości):
Absolutna podstawa w masarniach i zakładach przetwórczych.
Robi się z niego wytrzymałe blaty do krojenia i klocki masarskie. Jest odporny na uderzenia, nie chłonie soków z mięsa i co najważniejsze – nie tępi noży. - PET-P (Politereftalan etylenu):
W wersji konstrukcyjnej to bardzo sztywne tworzywo na precyzyjne części maszyn.
Wykorzystuje się go tam, gdzie detal musi być twardy i trzymać wymiar, np. w prowadnicach na liniach rozlewniczych.
- Polietylen techniczny (PE 500 / PE 1000):
Wszechstronne tworzywo sztuczne w branży spożywczej, stosowane zarówno na wytrzymałe blaty rozbiorowe, jak i precyzyjne ślizgi, prowadnice czy elementy linii pakujących.
Jest cenione za całkowitą obojętność fizjologiczną, brak chłonności wilgoci oraz fakt, że nawet przy intensywnej pracy nie tępi ostrzy noży.
Więcej o jego zastosowaniach w branży spożywczej, przeczytasz w naszym artykule ‘’Polietylen w przemyśle spożywczym – dopuszczenia, normy i bezpieczeństwo materiału’’.
Tworzywa do opakowań i lżejszych zastosowań
Materiały te spotkasz najczęściej w formie gotowych pojemników, folii lub lekkich opakowań transportowych.
- PP (Polipropylen) – sztywne puszki, słoiki oraz opakowania na lody, ryby i nabiał. Wytrzymuje wyższe temperatury, więc nadaje się do pakowania produktów „na gorąco”.
- PET (butelki) – najpopularniejszy materiał na butelki do napojów i olejów. Jest lekki i przezroczysty, ale w tej formie nie nadaje się do obróbki mechanicznej tak jak jego odmiana konstrukcyjna.
Wybór konkretnego tworzywa zależy wyłącznie od specyfiki Twojej pracy – inne parametry są kluczowe dla ślizgów maszynowych, a inne dla blatów narażonych na ciągłe uderzenia tasakiem.
Niewłaściwy dobór materiału to ryzyko pękania, puchnięcia od wilgoci lub zakwestionowania bezpieczeństwa przez Sanepid.
W DEHOPLAST od 1998 roku doradzamy branży spożywczej, które tworzywo konstrukcyjne będzie optymalne do konkretnych rozwiązań. Jeżeli potrzebujesz fachowej pomocy w doborze materiału – świadczymy takie konsultacje całkowicie za darmo. Kliknij tu, aby z nich skorzystać.

Dlaczego tworzywa konstrukcyjne wygrywają z drewnem i stalą w branży spożywczej?
Tradycyjne rozwiązania, takie jak drewniane pnie masarskie czy blaty ze stali nierdzewnej, posiadają ograniczenia, które w nowoczesnym przemyśle spożywczym generują dodatkowe koszty.
Wykorzystanie odpowiednich tworzyw sztucznych eliminuje najczęstsze problemy związane z higieną oraz szybkim zużyciem narzędzi.
- Higiena (Tworzywo vs Drewno) – drewno posiada naturalne pory i słoje, w które nieuchronnie wnika krew, tłuszcz i bakterie.
Takiej powierzchni nie da się domyć do zera. Konstrukcyjne tworzywa sztuczne mają strukturę litą – bakterie nie mają gdzie się osadzić, a gładką powierzchnię można zdezynfekować w kilka sekund.
- Oszczędność sprzętu (Tworzywo vs Stal) – praca na blatach ze stali nierdzewnej to zmora dla noży.
Twardy metal powoduje, że ostrze wymaga ostrzenia już po kilku godzinach intensywnej pracy.
Tworzywa takie jak HDPE są elastyczne i „poddają się” narzędziom, dzięki czemu noże i tasaki zachowują sprawność znacznie dłużej.
- Odporność na chemię (Tworzywo vs Stal) – stal nierdzewna potrafi zmatowieć lub korodować pod wpływem agresywnych środków dezynfekujących, szczególnie tych na bazie chloru.
Dobre sztuczne tworzywo konstrukcyjne wytrzyma codzienne szorowanie najmocniejszą chemią bez ryzyka uszkodzenia powierzchni czy utraty właściwości.
Podsumowanie tworzyw sztucznych w branży spożywczej
Nie wszystkie konstrukcyjne tworzywa sztuczne nadają się do kontaktu z żywnością – w branży spożywczej można stosować wyłącznie materiały posiadające odpowiednie certyfikaty i Deklarację Zgodności potwierdzającą spełnienie norm unijnych.
Kluczowe znaczenie mają badania migracji, które sprawdzają, czy tworzywo nie przenosi do żywności szkodliwych substancji oraz nie zmienia jej smaku, zapachu ani składu.
W praktyce najczęściej wykorzystuje się takie materiały jak PET, HDPE, PP, PVC – każdy z nich ma inne właściwości i sprawdza się w odmiennych zastosowaniach: od butelek i opakowań, przez folie i worki do mrożenia, aż po wytrzymałe blaty masarskie i elementy linii produkcyjnych.
Odpowiednio dobrane konstrukcyjne tworzywa sztuczne często przewyższają drewno i stal pod względem higieny, odporności na chemię oraz trwałości narzędzi.
Nie chłoną wilgoci, są łatwe do dezynfekcji, nie korodują i mogą pracować przez lata bez utraty właściwości.
Najważniejsze jest jednak właściwe dopasowanie materiału do konkretnego zastosowania. Błędny wybór może oznaczać problemy techniczne, szybsze zużycie elementów lub konsekwencje prawne podczas kontroli. Dlatego w projektach dla branży spożywczej decyzja o wyborze tworzywa sztucznego powinna zawsze opierać się na analizie warunków pracy i obowiązujących norm.